niebieska postać z bajki
Wysokość produktu. 19 cm. 69, 99 zł. zapłać później z. sprawdź. 79,98 zł z dostawą. Produkt: MINECRAFT PHANTOM NIEBIESKA ZJAWA PLUSZAK MASKOTKA. kup do 22:00 - dostawa jutro. dodaj do koszyka.
Blooregard Q. Kazoo. Bloppy Majtas. Bobert. Bogacze (Przygody Animków) Kategoria:Bohaterowie drugoplanowi Atomówek (2016) Kategoria:Bohaterowie drugoplanowi Ninjago: Mistrzowie spinjitzu. Kategoria:Bohaterowie filmów pełnometrażowych. Kategoria:Bohaterowie filmów pełnometrażowych Toma i Jerry'ego.
Bail Organa to postać z „Oficjalnego” uniwersum, zwłaszcza w filmach Attack of the Clones , Revenge of the Sith i Rogue One . Jest senatorem i wicekrólem planety Alderaan . Początkowo bliski kanclerzowi Palpatine'owi, ale mocno pacyfistyczny, nie pochwala wojen klonów, a następnie proklamacji Imperium Galaktycznego.
Dobranocny Ogród – Łódka do kąpieli + Igipigiel 1669. 105.00 PLN. Pokazuje 1 do 16 z 16 (1 stron) Zabawki Dobranocny Ogród w sklepie z zabawkami Kimland. Znajdź i kup wymarzony prezent dla swojego dziecka w kategorii Zabawki z bajek.
Niebieska (ang. Bluekit) — Tak jak jej siostra, należy do kociąt pochodzących z Klanu Bluszczu. Urodziła się w jednym miocie z Piórkiem. Niebieska to dosyć chuda oraz niska kotka o krótkich, prostych włosach i jaśniejszych pręgach oraz ultramarynowych oczach. Jaki jest kolor jej futra? Albo wystarczy spojrzeć na baze, albo właśnie przeczytać tutaj. Jest to tak myślę czarny
nomor telepon four points by sheraton surabaya. Huggy Wuggy (czyt. Hagi Łagi) – co to jest, czy to zabawka i czy jest niebezpieczna? Huggy Wuggy to postać z gry Poppy's Playtime, adresowanej do osób powyżej 16, roku życia. Przytula, by zabijać, a czerwień na jego twarzy otaczająca liczne zęby jest symbolem krwi jego ofiar. Niestety, postać ta zdobywa coraz większą popularność wśród najmłodszych. Psychologowie i pedagodzy biją na alarm!Spis treściHuggy Wuggy – co to jest? Czy to zabawka?Zabawa w Huggy Wuggy może być niebezpieczna!Huggy Wuggy i możliwe próby samobójcze dzieciHuggy Wuggy – koniecznie obejrzyjcie do końca!Psycholog o Huggy Wuggy. Marta Pięta pracuje na co dzień w przedszkolu w ZąbkachHuggy Wuggy jest trendem w internecieHuggy Wuggy – dzieci i rodzice o przerażającej maskotceHuggy Wuggy i Kissy Missy – słowo od autora Huggy Wuggy – co to jest? Czy to zabawka?Huggy Wuggy to nie jest zwykła zabawka, a dziwny stwór z jeszcze dziwniejszym uśmiechem, podkreślonym czerwonym kolorem ust. Zdaniem niektórych nawet zabawny. Ten uśmiechnięty miłośnik przytulania to postać z gry survival horror (adresowanej dla osób powyżej 16. roku życia, choć dostęp do niej powinni mieć tylko dorośli), który przytula, by zabijać, a czerwień na jego twarzy otaczająca liczne zęby jest symbolem krwi jego ofiar. W tej grze upiorne pluszaki po prostu polują na gracza... żeby go przytulić... Jeśli skutecznie nie ukryjesz się przed Huggy Wuggy, przytuli się tak, że razem wydacie ostatni w Huggy Wuggy może być niebezpieczna!Uczniowie, a nawet przedszkolaki, coraz częściej zaczynają naśladować postać z gry Huggy Wuggy. Przytulają się mocno i szepczą do ucha wulgaryzmy lub grożą morderczym forach rodzice coraz częściej opisują podobne przypadki. Wielu nauczycieli nie wie jeszcze o takiej zabawie jak Huggy Wuggy i możliwe próby samobójcze dzieciSky News przytoczył historię 31-letniej kobiety, której 3-letni syn usiłował wyskoczyć przez okno po tym, jak zobaczył podobne zachowanie w jednym z materiałów oglądanych przez starsze rodzeństwo. Główną rolę grał tam oczywiście Huggy Wuggy. 3-latek miał powiedzieć, że to żaden problem, bo później, jak Huggy Wuggy umrze, to on zostanie przywrócony do Wuggy – koniecznie obejrzyjcie do końca!Huggy Wuggy w oryginale jest niebieski, ale w sklepach i na straganach znajdziemy też je w kolorach: różowym, czarnym, zielonym, tęczowym. Dzieci szaleją na ich punkcie. Powstaje coraz więcej gadżetów z koszmarnym bohaterem. Psycholog o Huggy Wuggy. Marta Pięta pracuje na co dzień w przedszkolu w Ząbkach– Pojawienie się tej maskotki w naszym przedszkolu skłoniło nas do zadania jednego pytania Państwa dzieciom, które wcześniej nie przyszłoby nam do głowy – czy wiedzą kim jest Huggy Wuggy? Tak liczne entuzjastyczne „tak” nas przeraziło. Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą – kontrolujmy dzieci w sieci. Robimy to, żeby uświadomić tych z Państwa, którzy nie mieli pojęcia, z czym związana jest ta niepozorna maskotka, której popularność rośnie w zatrważającym tempie, tak jak nie miało o tym pojęcia wielu z nas. Robimy to, żeby poprosić o pomoc w zatrzymaniu tego bardzo niebezpiecznego trendu. Robimy to, żeby przypomnieć, że obecna technologia oprócz niesamowitych dobrodziejstw niesie za sobą ogromne zagrożenie. I to Państwo mogą ochronić przed nim swoje dzieci – mówi Marta Pięta.[/cyt]Dzieci w wieku przedszkolnym absolutnie nie są na nie gotowe. Rozwijające się układy nerwowe, wciąż raczkująca teoria umysłu, początki rozumienia emocji, kształtowanie wrażliwości, empatii, wciąż zbyt niska umiejętność kontroli emocji i samoregulacji, postępująca nauka norm i zasad społecznych, w przypadku młodszych przedszkolaków nie odróżnianie jeszcze w pełni fikcji od świata realnego kontra normalizowanie brutalności, upowszechnianie przemocy, wzbudzanie strachu. Co małe dzieci mają zrobić z przesyceniem tak wieloma agresywnymi wzorcami zachowania na ekranie, kiedy ich rozwój polega na naśladowaniu i eksperymentowaniu i w ten sposób zdobywają nowe umiejętności? Jak mają sobie poradzić z tak dużym przeładowaniem lękiem po obejrzeniu morderczych scen podrasowanych zatrważającą muzyką, kiedy wciąż uczą się radzić z emocjami wywołanymi porażką w grze z rówieśnikiem?Huggy Wuggy jest trendem w internecieStwór zainspirował youtubera TryHardNinja do nagrania piosenki na temat Huggy Wuggy. Z utworu dowiadujemy się, co chce robić niebieska bestia: Biegaj w kółko w ciemnym pokoju, zaprzyjaźnij się, wkrótce do ciebie przyjdę, zatopię zęby w twoim ciele i cię z udziałem Huggy Wuggy generują miliony wyświetleń zarówno na YouTube, jak i na TikToku. Wiele z tych klipów ma za zadanie przerazić widza. Huggy Wuggy – dzieci i rodzice o przerażającej maskotce7-letni Kuba z Kłodzka opowiada nam, że po raz pierwszy z tą postacią miał do czynienia rok temu. Jak twierdzi, mówi się o tym w szkole, wśród kolegów i rówieśników. Wiele dzieci nie spotkało się jeszcze z tą grą bezpośrednio, ale z innymi materiałami w Internecie, które o tej popularnej grze mówią, już tak. Wiele osób nie dostrzega również zagrożenia w samej pluszowej, miłej w dotyku maskotce. Sam wyraz jej twarzy powinien dzieci przerażać, a niestety często tak nie opowiada, że dzieci rozmawiają o tej postaci, wiedzą, że zabija a mimo to jest fajowa, jest „cool”.Krwiożerczy Huggy Wuggy jest znany ze śmiertelnych przytulasów, a całusy Kissy Missy doprowadzają graczy do Wuggy i Kissy Missy – słowo od autoraDla chłopców jest niebieski Huggy Wuggy a dla dziewczynek różowa Kissy Missy. Skąd moje zainteresowanie tematem? Moja 9-letnia córka przywiozła taką Kissy Missy z UWAGA... pielgrzymki do Częstochowy dzieci pierwszokomunijnych. Całe stragany pod Jasną Górą są oblepione tymi postaciami. W mojej młodości szokowały tam pentagramy powieszone tuż obok krzyży, ale biznes is biznes. Nie chcę tego oceniać. Problem jednak jest i będzie się pogłębiał, bo coraz młodsze dzieci i ich umysły są programowane na różne, nie zawsze wartościowe, a często nawet złe zachowania. Nie jest tajemnicą, że nasza podświadomość chłonie od dzieciństwa wszystkie bodźce z otaczającego nas świata. Te złe również. Później to ma ogromny wpływ na całe dorosłe życie. Coraz częściej dochodzi do samobójstw, depresji, gwałtów, molestowania seksualnego i wielu innych złych zachowań z różnych powodów, również z takich, że ktoś nas w dzieciństwie zaprogramował, odwrażliwił, pomieszał wartości. Kontrolujmy treści, które docierają do naszych dzieci. Pozwólmy im się prawidłowo rozwijać. Nie niszczmy ich świata. Chrońmy je przed tym przed czym chronić możemy, dopóki nie będą w stanie ochronić się sami. Huggy Wuggy: co to jest? Przerażająca postać, przed którą os... Magda Gessler i Kuchenne Rewolucje we Wrocławiu. My już byliśmy w Queens Street Bar!Bezpłatna sterylizacja kotów i psów we Wrocławiu. Warto się spieszyć!Halo, panie Sutryk! Te ulice we Wrocławiu wymagają pilnego remontu! [ZDJĘCIA]Na wysepkach, na skrzyżowaniu. Jak mawia straż miejska, tak nie parkujemy! [ZDJĘCIA]Wrocław jako Strasburg. Tu powstają zdjęcia do filmu Jana Holoubka [ZOBACZ]Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
W latach 60. XX wieku spodziewano się, że wojna nuklearna rozpocznie się lada dzień – zwłaszcza podczas kryzysu kubańskiego. Tak naprawdę do czasów Reagana można było spodziewać się wszystkiego, ale po pierwszych redukcjach arsenałów (pocisków pośredniego i krótkiego zasięgu) było pewne, że rozbrojenie atomowe naprawdę ma miejsce. W to wszystko możemy jeszcze wkomponować Obamę i jego wizję świata bez jakiegokolwiek zagrożenia nuklearnego. Nie zmienia to jednak faktu, że całe pokolenia pisarzy wychowało się na strachu nie tylko przed trzecią wojną światową, ale i tą kolejną (wiecie, na kije i kamienie).Manon Steffan Ros – walijska pisarka – w „Niebieskiej Księdze z Nebo” ukazuje nam losy Rowenny i dwójki jej dzieci (Siôna i malutkiej Dwynwen) po Kresie. Żyją odcięci od innych ludzi, uprawiają rośliny, czytają książki, polują na zwierzęta (ale nie te zdeformowane). Historię poznajemy z dwóch odmiennych perspektyw: Rowenny opisującej czas przed apokalipsą i Siôna skupiającego się na czasach mu współczesnych. Żadne z nich nie wie, co dokładnie się wydarzyło, że prąd przestał działać, a ludzie uciekli najdalej jak mogli. Wiedzą, że jeżeli chcą to jakoś przetrwać, to muszą liczyć wyłącznie na siebie.„Niebieska Księga z Nebo” to książka bardzo podobna do „Drogi”, czyli arcydzieła Cormaca McCarthy'ego. Może nie jest tak intensywna i emocjonalna, ale pokazuje, jak niewiele jest nam potrzeba, aby żyć i funkcjonować w obliczu końca znanego nam świata. Wszystkie otaczające nas udogodnienia (telefony, Internet, telewizja) tracą na znaczeniu, gdy w aptekach nie ma lekarstw, a jedynym pożywieniem jest to, które sami zdobędziemy. Tak więc każdego dnia Rowenna i Siôn zaczynają dzień od niezbędnych czynności zapewniających im przetrwanie. Dopiero potem nadchodzi czas na odpoczynek, a i tak towarzyszy mu refleksja nad tym trudnym i surowym życiem.„Niebieska Księga z Nebo” ma bardzo mocny wydźwięk moralizatorski i powiedziałbym ekologiczny. Autorka podkreśla rolę bliskich w naszym otoczeniu, a także znaczenie książek w życiu człowieka, zwraca uwagę na totalne uzależnienie się od technologii i nieumiejętność radzenia sobie z najprostszymi rzeczami bez sprawdzenia ich wcześniej w Internecie. Jednocześnie pokazuje, że cała nadzieja jest w dzieciach, które bardzo szybko przystosowują się do nowych sytuacji i zaczynają traktować je jako coś normalnego i naturalnego. Oczywiście Rowenna nie miała żadnego wyboru i musiała razem z Siônem podjąć próbę przetrwania, ale myślę, że każdy rodzic wie, iż czasem łatwiej jest włączyć małemu lub małej bajki w telewizji, niż zabrać je na podwórko. Łatwiej, ale niekoniecznie lepiej dla dziecka.„Niebieska Księga z Nebo” to nie tylko piękna okłada i interesująca treść. To przede wszystkim refleksja po lekturze. A wnioski nie są zbyt optymistyczne. Oczywiście naoglądaliście się filmów katastroficznych i naczytaliście książek postapokaliptycznych, jednak potraficie sobie wyobrazić walkę o jedzenie i lekarstwa? O dostęp do wody? A co z hodowaniem warzyw? Zbieraniem ziół? Polowaniem na (zmutowane) zwierzęta? No Manon Steffan Ros nie jest może oryginalna, ale ma w sobie coś, co prowokuje do myślenia. Trudne losy Rowenny, Siôna i Dwynwen angażują nas od pierwszej strony, przez co zaczynamy sobie uświadamiać, jak jest nam w życiu dobrze (nawet pomimo pandemii). Tak więc zachęcam do lektury, najlepiej z kubkiem gorącej herbaty w dłoni. W końcu u nas Kres jeszcze nie Wnuk
Kiedy uczysz się języka obcego zwykle docierasz do tego momentu: czas sprawdzić swoje skillsy. Odpalasz wtedy znaną ci z dzieciństwa bajkę w innym wydaniu – w tym wypadku po szwedzku. I to dopiero jest przygoda! Zapraszam na przegląd bajek po szwedzku, które z pewnością pomogą ci w nauce. Oglądanie bajek dla dzieci ma jeszcze większe plusy niż słuchanie audycji radiowych po szwedzku, które praktykowałam jeżdżąc codziennie na uczelnię (polecam do tego aplikację Tunein i audycje P1 – den talade kanalen). Tu nie chodzi o to, by rozumieć o czym są audycje, ale o to, by osłuchać się z językiem, nauczyć się jego melodii, a po jakimś czasie wychwytywać słówka, które już znasz. Z bajkami jest jeszcze inaczej. Nie tylko osłuchujesz się z językiem i różnymi akcentami, ale zwykle pisane są one w znacznie prostszym języku i budowane są na zasadzie “powiem o tym, co widać na ekranie”. Dużo łatwiej dzięki temu można nauczyć się nowych słów. Dla przykładu wybrałam tę scenę z Muminków, którą zamieszczam poniżej. Mała Mi mówi w niej do Muminka: – Ściągnij tamto! – Masz na myśli srebrną tacę mojej mamy? Stoimy teraz z moją Połówką przed wyzwaniem wychowania dwujęzycznego dziecka, o czym też wkrótce napiszę. Ponieważ mieszkamy w Polsce, to jedynie mój mąż jest dla naszego syna źródłem języka szwedzkiego (ja dopiero się uczę). Kiedy go nie ma w domu – ja serwuje mu dzienną dawkę bajek-grajek, szwedzkich kołysanek i innych słuchanek, praktycznie od dnia jego urodzenia. Odkąd sam siedzi w swoim krzesełku – włączam mu też bajki w formie filmów. Czy zadziała? Nie wiem, będę o tym na pewno nie raz jeszcze pisać. Mnie na pewno pomaga, dlatego zgromadziłam tu listę popularnych bajek, które lubię oglądać. Starałam się wybrać takie, które można obejrzeć na YouTube lub odsłuchać online. Przy bajkach będą linki, a na końcu wpisu również coś do obejrzenia/słuchania… Alla vi barn i Bullerbyn “W czasach, kiedy istnieli zaczarowani książęta, istniały też zapewne zwykłe żaby, które nie były zaczarowanymi książętami. Wówczas mogło się zdarzyć, że jakiś zaczarowany książę został zapomniany tylko dlatego, że ludzie myśleli, że to zwykła żaba. Jeśli więc żadnej księżniczce nie zależało na tym i żadna go nie pocałowała, to musiał on dalej być żabą w nieskończoność, nawet i teraz, gdy bajki się skończyły”… Czy to nie była jedna z tych lektur szkolnych, które uwielbiało każde dziecko? Astrid Lindgren napisała “Dzieci z Bullerbyn” w 1947 roku, ale wciąż doskonale się ją czyta. W 1986 roku nakręcono również film w reżyserii Lasse Hellströma – tego samego, który wyreżyserował “Czekoladę”, “Mojego przyjaciela Hachiko” i “Co gryzie Gilberta Grape’a”. Alla vi barn i Bullerbyn Kalle Anka To prawdziwa, niepisana tradycja. Tak jak my w Boże Narodzenie czekamy na ten moment, kiedy Polsat puści “Kevina”, tak samo mali i duzi Szwedzi czekają, by w ten świąteczny dzień odpalić Kaczora Donalda. Podobno koło godziny 15:00 ulice w całej Szwecji pustoszeją – wtedy rodziny zasiadają przed telewizorem. “Kalle Anka och hans vänner önskar God Jul” (“Kaczor Donald i jego przyjaciele życzą wesołych świąt”) puszczany jest w szwedzkiej telewizji od 1960 roku. Kalle Anka som kock Mumintrollet Czyli nasze Muminki, prywatnie moja ukochana dobranocka. Warto sięgnąć po Muminki choćby dlatego, by usłyszeć jak brzmi fiński akcent w języku szwedzkim. Większość postaci mówi w tak zwanym finland svenska, co ma sens – akcja bajki dzieje się przecież na wyspach Alandzkich. PS. Dziękuję Adam S. za cenne uwagi 😉 Czołówka Muminków z tekstem po szwedzku Nalle Puh Kto z nas nie kochał tego Misia o Bardzo Małym Rozumku, którego sentencje wcale nie były takie niemądre? Kubuś Puchatek, bo o nim tu mowa, jest równie ważną częścią dzieciństwa szwedzkich dzieci. Pippi Långstrump …właściwie Pippilotta Viktualia Rullgardina Krusmynta Efraimsdotter Långstrump, a po polsku słynna Pippi Pończoszanka. W tłumaczeniu dosłownym jej nazwisko oznacza Pippi “Długie Skarpetki”. To kolejna postać stworzona przez Astrid Lindgren. Cała seria liczy dziewięć książek, ale postać Pippi doczekała się wielu ekranizacji, zarówno filmowych jak i serialowych czy animowanych. W Polsce chyba najbardziej znana była w tej wersji: Smurfarna Smerfy były – kolejną z tej listy – jedną z ulubionych dobranocek w Polsce w latach 90-tych. Niebieskie stworki były także popularne w Szwecji. Bardzo fajnie jest do nich wrócić w szwedzkiej wersji językowej. Czołówka Smerfów po szwedzku z napisami Bumbibjörnarna Do dziś pamiętam te ciepłe dni na Mazurach, kiedy mama przynosiła słoik jagód, a my je wcinaliśmy, rozmazując przy okazji fioletowy sok po policzkach. Później skalaliśmy między drzewami udając, że jesteśmy Gumisiami. Czy są dzieci, które nie kochają Gumisiów? Czołówka Gumisiów po szwedzku z napisami Familjen Flinta Flinstonowie, obok Scooby Doo, Toma & Jerryego, Misia Yogi, czy Jetsonów, to chyba jedna z najpopularniejszych bajek, która powstała w studio filmów animowanych Hanna-Barbera. Znani kiedyś w Polsce pod tytułem “Między nami Jaskiniowcami” doczekali się nie tylko animowanej serii, ale też serii filmów fabularnych z genialną rolą Johna Goodmana. Czołówka Flinstonów po szwedzku z napisami Inne ciekawe bajki, przydatne linki: Godnattsagor för 3-8-åringar w Sveriges Radio. Bardzo dużo bajek do słuchania znajduje się w tym linku. Det var en gång – tidernas äventyr, czyli Było sobie Życie. Katten Gustaf, czyli nasz gruby Kot Garfield. Zbiór najbardziej znanych Barnsånger på svenska razem z tekstem po szwedzku, których mój syn słucha codziennie (a ja czytam i się uczę). Tutaj w innej wersji. Audiobook Vi På Saltkråkan autorstwa Astrid Lindgren Kanał na Spotify z bajkami do słuchania Aldona Zajrzyj koniecznie na listę stron internetowych, które oferują kursy szwedzkiego za darmo (klik).
69,00 zł Nocnik PISUAR ŻYRAFKA dla chłopca Przedstawiamy fantastyczny pisuar w odlotowym kształcie ŻYRAFKI! HIT wśród pisuarków ! DOSTĘPNY W KOLORACH: * ŻOŁTY * NIEBIESKI ZALETY NASZEGO PISUARU RAKIETY: Prosty i szybki montaż Ciekawy wygląd Atrakcyjne kolory Dostosowanie wysokości do wzrostu dziecka Łatwość opróżniania i utrzymania czystości Możliwość dostosowania wysokości pisuaru do wzrostu dziecka! Opis Informacje dodatkowe Opinie (0) Opis Nocnik PISUAR ŻYRAFKA dla chłopca Przedstawiamy fantastyczny pisuar w odlotowym kształcie ŻYRAFKI! HIT wśród pisuarków ! DOSTĘPNY W KOLORACH: * ŻOŁTY * NIEBIESKI ZALETY NASZEGO PISUARU RAKIETY: Prosty i szybki montaż Ciekawy wygląd Atrakcyjne kolory Dostosowanie wysokości do wzrostu dziecka Łatwość opróżniania i utrzymania czystości Możliwość dostosowania wysokości pisuaru do wzrostu dziecka! Informacje dodatkowe Kolor żółty, niebieski
Szukacie idealnej książki na wakacje? Bo ja właśnie taką znalazłam. „Inna bajka” ma w sobie wszystko, co dobra lektura na plażę mieć powinna: lekkość, humor, świeżość i budujące przesłanie. A że jest do bólu przewidywalna i od pierwszych stron wiedziałam, jak się skończy? Oj tam. Kto by podczas urlopu zwracał na to uwagę. :) Historię Karoliny poznajemy z jej perspektywy. Bohaterka ma 24 lata i właśnie kończy studia. Świat teoretycznie stoi przed nią otworem. Teoretycznie, bo praktycznie zachodzi w nieplanowaną ciążę. W dodatku z facetem, którego zna tylko kilka dni. Lecz mimo że jej marzenia zostają w jednej chwili zaprzepaszczone, nie spodziewajcie się łzawych lamentów. Styl pisania Kasi Bulicz-Kasprzak jest bowiem wolny od sentymentalizmu. Mamy za to wiele zabawnych sytuacji, podczas których Karolina próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Książka została podzielona na rozdziały odpowiadające miesiącom ciąży. Od „roz-poczęcia” aż po „rozwiązanie”. W każdym z nich bohaterce towarzyszą inne odczucia, zarówno dolegliwości fizyczne, jak i przemyślenia na temat własnej przyszłości. Przy okazji poznajemy też bliżej jej znajomych i rodzinę. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna postać babci, która jest nieszkodliwą dewotką biegającą co chwilę do kościoła. Tylko czy biega tam się modlić czy też wzdychać do kościelnego? :-) Karolina, mimo że na początku książki kilka razy podkreśla, jaka jest ładna i mądra (kończy chemię na uniwersytecie i ma ambitne plany zrobienia doktoratu), to i tak od razu daje się lubić. Zna swoją wartość, ale nie jest zadufana w sobie. Żyje beztrosko, otoczona czworgiem najbliższych przyjaciół. Wśród nich jest: nieśmiały, ale wartościowy Piotrek, nieporadna Anka, urocza Kinga i przebojowy Tomek. Wszyscy stoją właśnie u progu dorosłości, tuż przed życiowymi decyzjami. Już nie dzieci, ale jeszcze nie dorośli. Z przyjemnością śledziłam ich losy i kibicowałam właściwym wyborom. Niestety, w książce jak w życiu. Mimo pięknych założeń, czasem wychodzi różnie. Niezbadana przyszłość weryfikuje nawet największe przyjaźnie, miłości i marzenia. Nigdy nie wiadomo, kto da nam wsparcie podczas życiowego zawirowania, a który przyjaciel ulotni się przy pierwszych kłopotach niczym bańka mydlana. Za to morał jest jeden: z każdej sytuacji jest zawsze wyjście. Obojętnie czy drzwiami czy oknem, ale zawsze jest. :) Ulubione cytaty: „Nikt nie mówił, że życie jest łatwe, ale też nie ostrzegł, że chwilami jest takie trudne”. „Tak, to prawda, że los daje człowiekowi wiele okazji, żeby pokierował swoim życiem. Szkoda, że nie dołącza instrukcji obsługi”. Tytuł: „Inna bajka” Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak Wydawnictwo: Świat Książki Data wydania: 3 czerwca 2015 Ilość stron: 271 Moja ocena: 8/10
niebieska postać z bajki