oczy po amfetaminie zdjecia
Jak złagodzić zwałe po fecie? brałam amfetamine przez ostatnie trzy dni. nie spalam od tego momentu ani razu.jestem okropnie zmęczona ale gdy się klade to oczy i tak same sie otwierają.serce mi szaleje, cisnienie skacze,wszystko boli i do tego te głupie myśli. znacie jakies sprawdzone sposoby alby to jakos zlagodzić?
Re: Włosy stające dęba po amfetaminie i gęsia skórka na całym ciele Nieprzeczytany post autor: ziomek455 » czw maja 17, 2018 4:07 pm Mi po amph nie stają dęba, ale po 3cmc już tak, wiec rozumiem.
Nie mógłaby, a na pewno odwiedziłaby naszurana św. Piotra. Oczywiście pod warunkiem, że byłaby to feta naprawdę dobrej jakości. Słyszałem anegdotkę o kolesiu, który jebał ciągi jak skurwysyn (potrafił dziennie 3-4 g ulicznego syfu wciągać :nuts: ), a po zajebaniu ok. 0,4 - 0,5 g czyściutkiego towaru, po prostu padł na twarz.
zaczne moze tak. mam 28 lat i bylem uzalezniony od amfetaminy okolo 10 lat. bralem tego duzo zdazaly sie tzw ciagi kilkutygodniowe.ale to juz za mna . od ponad 2 lat jestem 100 procentowo czystym czlowiekiem. mam nawet pewne obrzydzenie na sama mysl o amfetaminie. ale ostatnio zaczelo mnie niepok
nomor telepon four points by sheraton surabaya. Odpowiedzi Moje zjazdy są okropne. Bardziej przeżywam psychicznie niż fizycznie, bo raczej jestem po prostu osłabiona. Zazwyczaj czuję jakbym miała depresję. Łatwo jest mnie rozdrażnić, chce mi się płakać przez drobnostki. Czuję się najgorszą osobą na świecie, nie jestem w stanie powiedzieć sobie, że posiadam jakiekolwiek wartości. Mam myśli samobójcze. Wszystko obraca się wokół zjazdu. Nie ma nic przyjemnego. Czuję się otępiała. Zazwyczaj oglądam wtedy jakieś seriale aby się czymś zająć i nie myśleć o niczym to naprawdę okropne... xellk05 odpowiedział(a) o 02:18 Po amfie muszą się rozszerzać, ponieważ ona pobudza, a rozszerzone źrenice są znakiem działania adrenaliny. Marihuana zależnie od nastroju, w końcu go pogłębia. Mowa o czystej marihuanie, bo wiadomo, że dosypki działają różnie. blocked odpowiedział(a) o 02:23 Trochę jakbyś miała jakąś grypę żołądkową. Ciary, nie chce się jeść, chce się rzygać, ja nie mogłam z łóżka wstać, później poczułam się dobrze, wyszłam do miasta i w mieście mnie złapało dwa razy mocniej i siedziałam trzy godziny na schodach w jakimś banku spółdzielczym. Źrenice się robią strasznie wielkie, jak się ma niebieskie oczy to trochę mi rozszerzała na początku, później miałam normalne po bakaniu. Po amfie masz wielkie i wyglądasz jak przygłup c: Amber98 odpowiedział(a) o 10:55 po amfie się rozszerzają co jest oznaką podwyższonej adrenaliny. To zależy od organizmu, od tego jaka ona jest (w jakim stopniu zanieczyszczona), w jakiej ilości jest dostarczana do organizmu i w jaki sposób. Doustnie działa dość słabo, ale też człowieka nosi, donosowo już ma większego kopa, dożylnie to już w ogóle, oczy latają jak ping pongi. ;DOprócz przypływu energii można mieć problemy z oddychaniem i ucisk na klatce piersiowej, mocne drżenie rąk(chodzi o to, że nie umiesz tego ukryć przed innymi w tedy), pocenie się dłoni, zatracanie się słownika podczas drugi dzień będziesz zmęczony, ma się uczucie że się prawie zdycha, jest się w tedy wrażliwmym na światło, boli głowa, nie możesz się na niczym skupić, często bez przyczyny ogarnia złość, niektórzy nawet panicznie się wszystkiego zależy w zasadzie od człowieka jak wspomniałam wcześniej, więc komentarze typu "ja tak nie miałem/miałam" zostawcie dla siebie. Piszę o tym jak ja miałam i moi znajomi, a nie wy. blocked odpowiedział(a) o 02:19 jak się prosisz o śmierć to czemunie wbijesz do mnie?jato zrobie za ciebie i przyjmniej skończysz w czyścu a nie wiadomo gdzie, i unikniesz niepotrzebnych cierpień i mafi co ci wycina narząd żywcem,tylko że musisz mi za to nieźle zapłacić Uważasz, że ktoś się myli? lub
PORADNIK RODZICA - Co powinieneś wiedzieć o narkotykach. Cykl 9 artykułów - codziennie w newsletterze AMFETAMINA - (amfa, proszek, spid, proch, feta, setka, witamina A) OPIS, działanie: Amfetamina to środek psychostymulujący, który powoduje długotrwałe pobudzenie. Dawniej używana była w medycynie, jako środek stosowany przez osoby otyłe, aby się odchudzić, a także przez sportowców jako doping. Pod inna nazwą - benzedryna, była stosowana w medycynie ok. 80 lat temu, do leczenia astmy i metamfetamina (pochodna) występuje w postaci białego bezwonnego proszku o gorzko-cierpkim smaku (w nielegalnych prowizorycznych laboratoriach jest uzyskiwana nieoczyszczona metamfetamina - jako żółtawy proszek o zapachu jajek), może występować również w formie białych tabletek. Działanie amfetaminy w zależności od sposobu zażycia może trwać od 3-5 minut (przyjęcie przez śluzówkę nosa) lub ok 20 min. (przyjęcie doustne). Pobudzenie w zależności od dawnki może trwać od 2-3 godzin. Patrz też: Narkotyki - PORADNIK RODZICA. SPIS artykułów OBJAWY zażycia: - silne pobudzenie psychomotoryczne, euforia- brak łaknienia, jadłowstręt- rozszerzone źrenice- podwyższone ciśnienie, szybki oddech- zwiększone wydalanie moczu SKUTKI DZIAŁANIA - pozornie pozytywne oraz negatywne: - zwiększenie wydolności psychomotorycznej- polepszona koncentracja, możliwość łatwego zapamiętywania i skupienia na danej czynności- poczucie pewności siebie, zadowolenia, odsunięcie lęku- agresywność, nerwowość, drażliwość- formikacje, czyli poczucie insektów chodzących po skórze- bezsenność- przy długotrwałym zażywaniu: znaczny spadek wagi Gdy organizm zaczyna wydalać amfetaminę z obiegu pojawiają się: wewnętrzny niepokój, senność, bóle głowy, myśli samobójcze, obniżenie napięcia mięśni, wzmożne łaknienie. Jeśli znajdziesz w domu nieznanego pochodzenia tabletki, kapsułki, igły, strzykawki, małe torebki plastikowe zawierające biały proszek lub kryształki, możesz podejrzewać, że to amfetamina. Niebezpieczeństwa związane z zażywaniem amfetaminy: mogą występować omamy słuchowe i wzrokowe (przypominające schizofrenię), zmniejszona potencja, silne pobudzenie i zanik samokontroli, skrajne wyczerpanie organizmu, po którym osoba po kilkudniowym przyjmowaniu amfetaminy może zasnąć nawet na 48 godzin. Przedawkowanie amfetaminy powoduje bóle klatki piersiowej, może prowadzić do zapaści sercowo-naczyniowej, a także uszkodzenie naczyń mózgowych przez co może dojść do udaru mózgu.
Speed, feta, białko to popularne określenia amfetaminy, narkotyku, który w Polsce zdobył popularność w latach 90. Jako specyfik znacznie tańszy od kokainy i łatwiejszy do zakupienia amfetamina stała się jednym z ulubionych narkotyków młodzieży. "Sprawdzała się" podczas imprez, bo dawała "kopa". Stymulujące właściwości narkotyku okazywały się również "pomocne" podczas sesji egzaminacyjnej – okresu wytężonej koncentracji i wymuszonej bezsenności. Choć obecnie amfetamina straciła nieco na rzecz dopalaczy, to jednak wciąż istnieje na nią spory popyt. Niestety młodzi ludzie, sięgając po ten narkotyk, nie do końca zdają sobie sprawę, z czym mają do czynienia. - opowiada Andżelika. Amfetamina bez wątpienia potrafi zniszczyć życie. Jednak jej "młodsza siostra", metamfetamina – "rozsławiona" przez serial "Breaking Bad" i obecna na polskim rynku od stosunkowo niedawna – robi to znacznie szybciej i efektywniej. W internecie krążą galerie przedstawiające zdjęcia osób uzależnionych od "mety" zestawione z ich fotografiami z okresu poprzedzającego nałóg (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "meth" + "look"). Wrażenie jest piorunujące. Skutki zażywania amfetaminy i metamfetaminy Wygląd ofiar nałogu amfetaminowego i metamfetaminowego to często tylko blade odbicie spustoszenia, jakie obie te substancje czynią w organizmie. – Skutki zdrowotne długotrwałego używania amfetaminy i metamfetaminy to: skrajne wyczerpanie, wychudzenie, stany zapalne w obrębie nosa i jamy ustnej, zniszczenie śluzówki i zębów, zaburzenia pracy organów wewnętrznych (w szczególności wątroby i nerek), zmniejszenie potencji seksualnej – wylicza Marek Grondas, kierownik Poradni Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień Stowarzyszenia Monar w Łodzi. Dochodzi też do groźniejszych powikłań, takich jak zawał mózgu, uszkodzenie serca, zapalenie wątroby, ropnie płuc i tkanek miękkich, a także zapalenie szpiku w przypadku dożylnego stosowania tych narkotyków. - Nałóg odbija się również na zdrowiu psychicznym. Osoby uzależnione od amfetaminy doświadczają tzw. psychozy amfetaminowej – omamów słuchowych i urojeń prześladowczych, anhedonii, czyli utraty zdolności odczuwania przyjemności, głębokich i ostrych stanów depresyjnych. Ujawniają się również psychozy endogenne, czyli zaburzenia psychiczne uwarunkowane czynnikami genetycznymi bądź psychospołecznymi, na które użytkownik cierpiał już wcześniej, ale znajdowały się one w stanie utajenia. Ponadto pojawiają się deficyty pamięci werbalnej i epizodycznej, funkcji wykonawczych, zaburzenia koncentracji i uwagi – mówi Grondas. Efekty działania amfetaminy i metamfetaminy Wydawałoby się, że lista skutków zażywania amfetaminy i metamfetaminy powinna odstraszyć każdego przy zdrowych zmysłach, a jednak osób skłonnych do ryzyka nie brakuje. Jak każdy narkotyk, amfetamina i metamfetamina dostarczają bowiem chwilowej "gratyfikacji", która niestety dla wielu osób okazuje się zbyt kusząca. – Pozornie pozytywne efekty działania amfetaminy i metamfetaminy to zwiększenie wydolności psychomotorycznej, polepszenie koncentracji i możliwości maksymalnego skupienia uwagi, przypływ energii i gotowości do działania, wzrost poczucia pewności siebie i intensywnego poczucia mocy, euforia i zmniejszenie lęku – wyjaśnia dr hab. Maria Jurczuk z Zakładu Toksykologii na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Ten wpływ stymulantów na zachowanie i wydolność organizmu sprawia, że sięgają po nie ludzie młodzi w celach "rozrywkowych", ale również osoby wykonujące pracę wymagającą długotrwałego skupienia, np. kierowcy, bądź osoby, które próbują pokonać zawodowy stres. Niestety to rozwiązanie sprawdza się tylko na krótką metę. Wyczerpanie organizmu i przykre następstwa psychofizyczne zażywania amfetaminy i metamfetaminy następują bardzo szybko. – Bardzo charakterystyczny jest trudny do zniesienia stan "zejściowy" po ustaniu działania substancji, którego dotkliwość skłania do sięgnięcia po kolejną dawkę – tłumaczy Marek Grondas. W ten sposób zaczyna się błędne koło, które daje początek nałogowi. A amfetamina jest substancją silnie uzależniającą psychicznie. Wywołuje też zmiany tolerancji, które skutkują koniecznością zwiększania dawek. Przyjemne doznania związane z zażyciem amfetaminy i metamfetaminy biorą się stąd, że narkotyki te powodują chwilowe uwolnienie ogromnych ilości serotoniny i dopaminy – neuroprzekaźników potocznie zwanych hormonami szczęścia. – Ale to tylko ułuda, bo amfetamina w tej samej chwili trwale niszczy komórki wytwarzające te hormony. W wyniku długotrwałego zażywania choćby niewielkich ilości narkotyku ulega zniszczeniu nawet połowa z nich. W efekcie drastycznie obniża się poziom tych neuroprzekaźników w organizmie i to już jest groźne – przestrzega dr hab. Maria Jurczuk. Szczególnie groźna w skutkach jest metamfetamina. Może ona wywołać niemożliwe do opanowania napady wściekłości i sprawić, że osoba znajdująca się pod wpływem narkotyku stanie się nieobliczalna. Objawy przedawkowania amfetaminy i metamfetaminy Poza pobudzeniem i przypływem energii często na granicy z euforią, nielegalne stymulanty dają również mniej pożądane efekty. Szczególnie gdy z powodu rosnącej tolerancji osoby uzależnione zaczynają używać ich w coraz większych ilościach i tracą umiar. – Objawy zatrucia związane z przedawkowaniem amfetaminy i metamfetaminy są podobne. Ze strony układu sercowo-naczyniowego obserwuje się kołatanie serca, tachykardię, zaburzenie rytmu, niedokrwienie, zawał serca i skurcz naczyń. Wśród objawów neurologicznych u większości przypadków dominuje zmieniony stan świadomości, a następnie splątanie, urojenia, paranoje, drgawki, halucynacje delirium, nadmierna aktywność, niepokój, pobudzenie zagrażające życiu. Inne objawy to rozszerzone i słabo reagujące na światło źrenice, nadmierne pocenie się, wzmożone napięcie i drżenia mięśni, jeżenie się włosów, nudności, wymioty i biegunka – wylicza dr hab. Maria Jurczuk. Dalsza część artykułu pod materiałem wideo W razie przedawkowania amfetaminy niezbędna jest interwencja medyczna. Niestety ogranicza się ona tylko do ratowania zdrowia i życia pacjenta – lekarze nie potrafią wyleczyć samego nałogu. – Na toksykologii zajmujemy się jedynie przypadkami ostrymi. Leczenie nałogu to nie nasza domena, ponieważ jest to raczej problem psychiczny. Dlatego pacjentów, którzy trafili do nas z powodu przedawkowania amfetaminy lub metamfetaminy, odsyłamy do ośrodków leczenia uzależnień – informuje dr Piotr Hydzik z Kliniki Toksykologii i Chorób Środowiskowych w Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim. Leczenie osób uzależnionych od amfetaminy i metamfetaminy W sidła nałogu może wpaść każdy, kto sięgnie po narkotyki, jednak stopień ryzyka zależy od indywidualnych uwarunkowań. – W przypadku amfetaminy i metamfetaminy uzależnienie ma charakter psychiczny, stąd podatność na nie związana jest z indywidualnymi deficytami – tłumaczy Marek Grondas. Najbardziej narażone są osoby z niskim poczuciem wartości, odczuwające niepewność w kontaktach międzyludzkich, cierpiące na konflikty między dążeniem do zaspokajania potrzeb a wewnętrznymi zakazami i nakazami, nieposiadające wyraźnych celów życiowych czy po prostu nieparające się żadną aktywnością, która mogłaby wzbudzić w nich emocjonalne zaangażowanie. To problemy, które stosunkowo trudno rozwiązać, dlatego leczenie z uzależniania od amfetaminy ma charakter złożony i długotrwały. Marek Grondas wskazuje na następujące, kluczowe komponenty terapii: wypracowanie motywacji do zmiany, do życia w abstynencji i pracy nad sobą, rozwój samoświadomości, przepracowanie deficytów interpersonalnych, które stały się przyczyną odurzania się jako mechanizmu dostosowawczego, trening umiejętności interpersonalnych, przygotowanie do radzenia sobie z nawrotami. Trudna do przecenienia jest pomoc ze strony bliskich: wsparcie rodziny i przyjaciół. Istotne jest też odizolowanie pacjenta od środowiska, które miało na niego niszczycielski wpływ. Gdy te warunki są spełnione, osoba uzależniona może być leczona w trybie ambulatoryjnym, metodą psychoterapii indywidualnej, grupowej lub rodzinnej. – Osoby bez takiego potencjału muszą być poddane leczeniu stacjonarnemu w ośrodkach pracujących metodą społeczności terapeutycznej. Najczęściej są to programy stacjonarne średnioterminowe, trwające od trzech do sześciu miesięcy, z zapewnieniem terapii postrehabilitacyjnej w miejscu zamieszkania – wyjaśnia Grondas. Ile osób w Polsce jest uzależnionych od amfetaminy i metamfetaminy? Skala problemu jest trudna do oszacowania. Systemy gromadzenia danych epidemiologicznych nie dostarczają dostatecznie precyzyjnych informacji w tym zakresie. – Wiele osób używających amfetaminy i metamfetaminy sięga też po inne narkotyki i wówczas jedne placówki wykazują je jako uzależnione od stymulantów poza kokainą, inne natomiast określają je jako przypadki uzależnienia mieszanego. Na domiar złego podobna sytuacja ma miejsce w przypadku dopalaczy, bo to na ogół również stymulanty – wyjaśnia Grondas. Mimo wszystko widoczny jest spadek osób uzależnionych od amfetaminy. – Poradnia Profilaktyki, Leczenia i Terapii Uzależnień Stowarzyszenia Monar w Łodzi, którą kieruję, przyjęła w tym roku tylko jedną osobę uzależnioną od amfetaminy na ogólną liczbę ponad 350 osób – mówi ekspert Monaru. Od pewnego czasu statystyki wykazują spadek użycia amfetaminy i metamfetaminy na rzecz dopalaczy. Odsetek pacjentów zgłaszających się do leczenia z powodu używania tradycyjnych stymulantów w stosunku do ogólnej liczby zgłoszeń maleje o ok. 1 proc. rocznie. Zmiana proporcji nie oznacza jednak, że zmniejsza się skala problemu narkotykowego w Polsce. Rośnie bowiem odsetek pacjentów zarejestrowanych jako uzależnieni od różnych substancji – to często osoby korzystające ze stymulantów, alkoholu, a jednocześnie dopalaczy bądź leków dostępnych bez recepty. Te zmiany w preferencji używek są poniekąd zrozumiałe. W Polsce posiadanie amfetaminy jest przestępstwem, natomiast dopalacze dostępne są legalnie, ponieważ prawodawcy nie nadążają z wpisywaniem coraz to nowych specyfików na listę substancji zakazanych. Co ciekawe, zarówno amfetamina, jak i metamfetamina w wielu krajach są dostępne na receptę i stosowane w charakterze leku. Tak jest np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie amfetamina używana jest w leczeniu ADHD, narkolepsji czy w charakterze środka odchudzającego. – Po raz pierwszy amfetamina została użyta jako środek hamujący łaknienie w 1930 roku. Od tamtej pory jest powszechnie uważana za jedną z najsilniej działających substancji hamujących apetyt. Obecnie amfetamina nie jest zalecana, ponieważ istnieją inne, równie skutecznie działające substancje o wiele niższym potencjale uzależniającym. Właśnie z powodu tych silnych właściwości uzależniających większość krajów wprowadziła bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące produkcji i sprzedaży tej substancji – tłumaczy dr hab. Maria Jurczuk. Dla osób sięgających po amfetaminę czy metamfetaminę kwestia legalności tych narkotyków jest jednak drugorzędna. Choć obecnie w Polsce panuje "moda" na dopalacze, to zakazane stymulanty z pewnością nie znikną z rynku. Szczególnie metamfetamina, która staje się coraz popularniejsza na całym świecie, z powodu łatwości jej produkcji – wystarczy proste, niemal "zaimprowizowane", laboratorium, zlokalizowane np. w garażu lub camperze. Składniki niezbędne do wytwarzania "mety" są powszechnie dostępne. Gdyby jednak ktoś miał ochotę pójść w ślady bohaterów "Breaking Bad", niech ma w pamięci nie to, jak zaczynali, ale jak skończyli.
DO MODeratorów Post Doping [...] w ostatniej ?awce i .miechaw? na maksa, dos ?ownie k? si? na ?awce. A? dziwne, ?e katechetka nic nie skuma?a, wystarczy ?o nam przecie? dok?adnie spojrze ? w oczy. . Gdy czasem nie chce nam si? ?wiczy ? na wf., to mówimy, ?e nie mamy strojów, zapalimy z dwoma kolesiami i patrzymy, jak dziewczyny ?wicz? . mó- wi 14-letni Janek z [...] Odpowiedzi: 138 Ilość wyświetleń: 9318 Data: 12/17/2004 3:24:57 PM Liczba szacunów: 0
Rafał Malarski, sędzia Sądu Najwyższego, ogłaszając postanowienie nie pozostawiał żadnych wątpliwości. Jak podkreślił, kasacja jest bezzasadna, dlatego została oddalona. Sąd Najwyższy nie przychylił się do żadnej z uwag obrony. Dariusz Kućka, ojciec jednej z ofiar, oczekiwał właśnie takiej decyzji Sądu Najwyższego. Powiedział, że rodzice oddaliby wszystko, żeby zobaczyć swoje dzieci jak wracają ze szkoły. Adwokat Anna Englert, broniąca oskarżonej, nie zamierza polemizować z Sądem Najwyższym, ale obstaje przy swoim stanowisku. Podkreśla, że nie podziela oceny, która została przedstawiona. Do wypadku doszło w roku 2012 pod Bielskiem-Białą, kiedy to jadące z prędkością około 100 kilometrów na godzinę auto uderzyło w dwóch przechodzących przez jezdnię 10-latków. Karolina Z. od początku przyznawała, że brała narkotyk, ale twierdziła że chłopcy wyszli na jezdnię nagle, a ją oślepiło słońce. Bielski sąd rejonowy nie dał wiary tym zeznaniom i skazał ją na 8 lat więzienia, nakazano jej także wypłacić finansowe zadośćuczynienie rodzinom ofiar.
oczy po amfetaminie zdjecia